Męskie Studio Portretowe

Ostatnio usłyszałem pytanie… albo stwierdzenie tego nie wiem….brzmiało ono tak…

Ty chyba lubisz portretować mężczyzn?

Po czym przez chwilę zapadła dziwna cisza…. No bo dlaczego ktoś by miał tak powiedzieć? Portretuję ludzi ot co… nie rozmyślałem kogo wolę bardziej fotografować. Na pewno wyleczyłem się z fotografowania noworodków lub  sesji typu „na roczek” Wyleczyłem, hmm chodzi mnie więcej o to, że sam jestem facetem. Potrafię się naturalnie utożsamić z modelem, wiem jak mu podpowiedzieć, żeby lepiej wyglądał.  Czyli co z kobietami nie potrafię?  Jeśli chodzi o sesję kobiecą biznesową lub portretową to bez problemu umiem podejść do tematu. Sprawa wygląda inaczej  jak mam zrobić zdjęcia bardziej „sensualne” to tutaj moja głowa podpowiada mi coś, z czym się nie utożsamiam.
Ja w sesjach kobiecych potrafię podejść do tematu artystycznie męskim spojrzeniem.

Czy to oznacza, że Bure jako studio to miejsce tylko dla Panów?

Na początku tak miało być, oficjalnie ten pomysł zrodził się w grudniu 2019 roku, ale pod namową znajomych po kilku miesiącach to się zmieniło. No bo wiesz…. znajoma potrzebowała zdjęcia na swoją stronę. I początkowo nie chciałem dać się przekonać, ale po jakimś czasie wykonałem taką sesję w ramach przysługi i jakoś tak dalej poszło. Od polecania do polecania i mój początkowy zamysł padł:)

Odpowiadając na to pytanie/stwierdzenie mogę powiedzieć, że lubię fotografować Panów i  naprawdę sprawia mi to frajdę. Czuję, że jestem w tym dobry….
Czy  w takim razie Studio zamknie się na kobiety i będzie jedynie Męskim Studiem Portretowym ?

 

 

Tego nie wiem 🙂 cały czas bije się z myślami, bo jednak przez 13 lat mojej drogi fotograficznej kobiety są częścią świata, który fotografuje. Dobrym przykładem są tutaj sesje i reportaże ślubne. Bardzo dobrze się w nich czuję i myślę, że jestem w tym dobry.
Jednak portretowanie kobiety w studio to juz inna bajka:)

 

Mimo, że w pracowni częściej goszczę panów to jednak nie zamknę drzwi pracowni przed kobietami